Friday, September 22, 2017

Christie restyled (and rebodied)

Here is a small photo shoot of my petite pearl survivor.
The damaged Pear Beach Christies head that I have got in bulk with others - who's hair I tried to restore and ended up making my first semi-afro. She is also one of my first rebodied dolls thanks to kindness of charity shop / disney store semi-articulated Tiana ...


She has the sweetest face and fab green eyes. With these lean hands and narrow hips she looks very different from what the usual tnt body had to offer...
and now for more in focus and colorful part... stomp stomp stomp

 ...definitely automnal mood...with some dose of Indian Summer;-)
 or maybe even eclipse;-)

I need to make few more woolly colourful items as these are like 20 years old and only barely stitched, hahaha....


so graceful! I love proportions in this styling...



(I now have a second version of this doll / head - her hair are fab, her legs are chewed and ankle actually broken AND/BUT her make-up is even more colorful so I feel soooo tempted to keep her ...)

8 comments:

  1. zielone i niebieskie jagódki
    w polewie czekoladowej ♥ ♥ ♥

    ReplyDelete
  2. Such a gorgeous doll, the face is beautiful. I love her hair too :-).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Thanks! You can't have too many Christies ;-)

      Delete
  3. Śliczne Christie <3 I nawet znalazłaś artykułowane ciałko pasujące odcieniem do jednej z nich. Bardzo dużo zyskała dzięki temu i może pozować bardziej dynamicznie, np zdjęcia z kwiatami lub w stylu selfie ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. prawda - chocby nadgarstek, chocby kolanko - to zmienia wszytsko...

      Delete
  4. Zielone oczy są rozbrajające. Śliczna. :)

    ReplyDelete
  5. Nie wiem jak to się stało, ale jestem u Ciebie chyba pierwszy raz na blogu :-) Kojarzę Cię z dollsforum i nie wiem jak to się stało, że dotarłam tutaj tak późno :-) W każdym razie miło znaleźć nowy (dla mnie nowy) i ciekawy blog. :-) Panienki Krysie w wydaniu z tamtych lat kocham najbardziej, ale przyznam, że te zielone oczęta mnie zauroczyły. Mam panny z brązowymi, jasnymi jak jasne piwo oczkami, mam jedną z niebiesko - brązowymi, ale z zielonymi oczętami to jeszcze nie widziałam. Cudna. Zazdroszczę nabytku. Pozdrawiam :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. to swietnie. Ciesze sie. Linka mam od poczatku w stopce na forum;-)))

      Delete